Koniec i początek

12:14:00



  Symbolicznie i w przenośni zatoczyłam koło i dziś znów znajduję się na początku. Jednak teraz jestem w zupełnie innym wymiarze. Obecnie posiadam większą wiedzę, bagaż doświadczeń oraz kompletnie inną perspektywę. Zmieniły się moje priorytety. Jestem świadoma specyfiki pracy w branży, w której pracuje. A co najważniejsze jestem świadoma innych ludzi oraz mnie samej. Zapisałam się na nowo, prawdziwie.
Zapisywanie trwa nadal jednak dziś potrafię prawidło interpretować chociażby takie sytuacje, gdy z pełną radością w głosie i uśmiechem na twarzy mówię do znajomego „Cześć Mietek jak dobrze Cię widzieć!”. A tu zonk. Ten WCALE NA MNIE NIEPATRZĄC tylko na milczącą znajomą obok zadaje pytanie w eter – Dlaczego? Co się stało? Ja nadal spokojnie z uśmiechem w głosie jednak z pewnego rodzaju niesmakiem odpowiadam: „Nic się nie dzieje. Będę potrzebowała twojej pomocy od samego rana”. Takich podobnych sytuacji w moim życiu było multum. Przez 29 lat w takich momentach rozbrzmiewało w mojej głowie: „Matko!! Jaka ja muszę być brzydka skoro faceci patrzeć na mnie nie mogą”. A od stóp do głowy przechodziła przez moje ciało fala smutku i ogromnej przykrości. Dopiero te wszystkie zebrane doświadczenie po drodze, te krakowsko - hamburskie wydarzenia rzuciły nowe spojrzenie na podobne momenty. Cały proces wyrzucania z twardego dysku mojej podświadomości fałszywych przekonań i fałszywego obrazu na mój własny temat spowodowało, że dziś myślę „Matko!! Jaki nieśmiały facet!” ;)
            Los tak chciał, że poznałam jeszcze jedną osobę, która była psychicznie niszczona przez tego samego człowieka co ja. Była jego ofiarą przede mną. Działał w bardzo podobnym schemacie jak do mnie w jej przypadku. Cechy charakterystyczne, które mnie łączą z tą osobą to dobroduszność, pracowitość, życzliwość, serdeczność i otwartość na drugiego człowieka. Ogólnie rzecz mówiąc miłość w szerszym i wyższym znaczeniu tego słowa. Coś co mobberom brakuje i co ich wkurza.
Sprawa na łamach prawa jeszcze chwilę potrwa. Słuchanie świadków było doświadczeniem makabrycznym wypełniającym całą traumę. Poświadczającym jak mobber skubanie dobrym był i jest manipulatorem. Nie miałam świadomości podłości tego człowieka. Na całe szczęście kilka jego kłamstw wyszło na światło dzienne przed obliczem sprawiedliwości.
 Poza tym spotkałam innych ludzi – przeróżnych, którzy doświadczyli przemocy psychologicznej nie tylko w pracy, ale również w domu, wojsku, szkole…. Problem przemocy psychologicznej jest bardzo poważny. Mało tego ostatnio słyszałam, że to zjawisko jest również dostrzegalne na porodówkach. I to wszystko dzieje się w Polsce - w środku Europy w XXI w. Gdzie czasy obozów koncentracyjnych na tych terenach kiedy masowo używano przemocy psychologicznej dawno się skończyły. Chcę przełamać tabu i zacząć o tym mówić.
Choć oczywiście zjawisko nie jest tylko „polskie”. Poznałam chłopaka narodowości niemieckiej, który był mobbingowany w szkole. Było to już tak silne i natarczywe, że borykał się z problemami zdrowotnymi oraz ostatecznie zmienił placówkę oświatową.
Zjawisko przemocy psychologicznej, a w tym przypadku znęcanie psychiczne ma tą samą charakterystykę i obojętne jest tu czy to praca czy szkoła. Jedyne co może się różnić to nazewnictwo. Jednak nomenklatura naprawdę jest obojętna kiedy w grę wchodzi zdrowie i życie człowieka. 
Cieszę się, że ze wszystkiego tego co się rozwaliło - ja pozbierałam co mogłam i stworzyłam projekt „przeciwmobbing”. I w tej chwili jest już gotowa strona projektu. 
 W całej sytuacji, którą próbowałam tu naszkicować w ciągu tych kilku tekstów ja wielokrotnie czułam się wielką przegraną. Z niesamowitym poczuciem niesprawiedliwości. Praca nad projektem „przeciwmobbing” i tworzenie tego pamiętnika daje mi symboliczne poczucie zwycięstwa jako człowieka. Daje mi poczucie sensu doznanych przeżyć. A gdyby udało mi się uwrażliwić choć jedną osobę na zagadnienie przemocy psychicznej bądź choć jedną uratować to misja tego projektu byłaby całkowicie wypełniania, a ja mega szczęśliwa.
W dzisiejszym kompaktowym świecie nader często zapomina się, że człowiek istnie, aby być człowiekiem. Aby szerzyć dobro i radość korzystając z życia w gotowości na otwartość względem drugiego człowieka. To, jak i wiele innych aspektów naszego prawdziwego istnienia tu na Ziemi będę chciała ludziom przypominać.
Mam nadzieję, że uda mi się zjednoczyć wszystkich dobrych i pozytywnych ludzi, którzy wesprą główne hasło  projektu ”przeciwmobbing” – BĄDŹ PRZECIW PRZEMOCY PSYCHOLOGICZNEJ!
Mam nadzieję, że razem będziemy mogli tworzyć przyjazny świat dla nas, dla naszych dzieci, osób starszych i naszych potomków.
Bardzo dziękuję, też za dobre słowa i wsparcie tej inicjatywy, które do mnie docierały w chwili, gdy projekt tego pamiętnika raczkował i był narzędziem czysto „autopomocowym” dla mnie.
Nabrałam sporo sił. Złapałam równowagę. Sporo rozumiem z tego co mi się przydarzyło. Te jakże negatywnie przykre doświadczenie było także zapalnikiem wielu innych pozytywnych.
Ten rozdział w moim życiu właśnie zamykam. Jestem znów na początku w winnym wymiarze. I teraz muszę zrobić to co robi każde dziecko, gdy się wywróci. Wstać. Idę dalej….  

You Might Also Like

0 komentarze

Popularne Posty

Polub mnie na Facebook

Subscribe