Rozpieszczona jedynaczka

12:30:00


„Nikt cię tu nie chce”, „Jesteś nudna”, „Masz zjebany głos”, „Co za firankę ubrałaś”, „Gały ci zaraz wypadną”, „Spierdalaj stąd”, „Jak mi wejdziesz w drogę kariery zawodowej to cię zajebie”, „Pakuj się do wora już tu nie pracujesz”, „Dopłaciłbym abyś tu nie pracowała” … Do tego przepychanie w drzwiach, rozprowadzanie na mój temat plotek, umniejszanie moim kompetencjom zawodowym, używanie wulgaryzmów w stosunku do mnie. I wiele, wiele innych. Codziennie przez niespełna dwa lata leciał w moją stronę jakiś pocisk, a ja nie umiałam się obronić, ponieważ miałam zbyt mało ze skurwysyństwa. A sztab kierownictwa do którego zwracałam się o pomoc zbyt mało z profesjonalizmu. 
Poza tym było mi niesamowicie żal tego człowieka. Zastanawiałam się co takiego strasznego stało się w jego życiu, że tak rani innych ludzi. Moje zbyt duże poczucie empatii na samo wyobrażenie doznanego domniemanego przez niego zła w przeszłości, skutkowało tym, że okazywałam spore zrozumienie i wyrozumiałość. Czyli innymi słowy dostawałam cios i nastawiałam policzek na następny bo moje wyciągnięcie dłoni i okazywanie klasy było odbierane jako słabość i naiwność.  Bezkarnie wyżywał się na mnie i potrafił tak zmanipulować całe towarzystwo, że z siebie robił ofiarę, mimo tego, że w samej czystej istocie był katem. Doznałam przez tego człowieka wiele przemocy psychologicznej jak również bolesnych skutków jego działalności w wymiarze fizycznym. Ale najbardziej bolało jak  rzucał we mnie epitet „Ty grubasie! Może byś tak schudła!” i gdy, zrobił ze mnie „rozpieszczoną jedynaczkę” co to wszystko na srebrnej tacy dostała. 
Bolało niesamowicie. Dlaczego? Ponieważ zawsze chciałam być szczupła, a z powodów zdrowotnych miałam problemy z utrzymaniem wagi i osiągnięciem tej wymarzonej. Tak, więc tym trafiał w samą dziesiątkę moich najsłabszych punktów. Choć ja wcale nie byłam wówczas gruba. To przez pewien czas z powodu tego, że prawie codziennie to słyszałam widziałam siebie jako olbrzyma. Udało się jemu wkraść tę toksynę do mojej podświadomości, lecz tylko dlatego, że wówczas sama nie akceptowałam swojego wyglądu zewnętrznego. Ludzi z problemami utrzymania prawidłowej masy ciała z powodów zdrowotnych mimo tego, iż są aktywni fizycznie i dbają o dietę jest sporo liczba. Dlatego, też zanim kogoś nazwiesz grubasem - pomyśl przez chwilę!
Natomiast na pasmo moich drobnych sukcesów nakleił łatkę „rozpieszczonej jedynaczki”, która wszystko dostała ot tak! Spora ilość różnorakich stypendiów na ternie Niemiec jak również udział w wielu programach, wymianach i inicjatywach międzynarodowych również w tym kraju wzbogaciło mnie o ogromną ilość umiejętności, historii, anegdot i przezabawnych sytuacji, które mam do opowiedzenia. Co też czasem, nie będąc świadoma, że wśród ludzi z którymi się pracuje lepiej tego nie robić, czyniłam. Te wszystkie projekty, które udało mi się zrealizować, to że w Global Internationaling jako pierwsza otrzymałam „nagrodę” nie jest kwestią przypadku, mniejszego stopnia trudności czy zamożności moich rodziców. 
Tak właśnie jest w naszym kraju: odniesiesz jakiś drobny sukces do czegoś dojdziesz coś osiągniesz to z pewnością twój dziadek to ubek, rodzice majętni, a Ty rozpieszczona. Gdy w rzeczywistości wywodzisz się z biednej rodziny, już od młodości co wakacje pracujesz by zarobić parę groszy, a takie pełne zabawy z rówieśnikami znasz tylko z filmów. Praca właściwie wypełnia większość Twojego życia. Przeszkody rzucane pod nogi pokonujesz determinacją i wzmożoną pracowitością. Starasz się szukać sposobów by spełnić swoje marzenia. Nie poddajesz się tylko zakasasz rękawy i idziesz przed siebie do celu. To i tak później nazwą Cię klikaczem, rozpieszczoną jedynaczką, farciarą czy jeszcze tam inną wymyślną szczęściarą. Nikt nie dostrzeże ilości „wylanego potu i krwi” na froncie walki z wszelakimi przeszkodami i trudnościami w dążeniu do celu. Tego, że za sukcesem kryje się ciężka praca, poświęcenie, zaangażowanie, nauka i sporo odbytych lekcji pokory. Dlatego też trzeba mieć to głęboko w poszanowaniu i robić swoje. 
Choć jestem świadoma, że Ameryki w tym momencie nie odkryłam. Sama doświadczyłam, że tylko mocni ludzie mogą dodać Ci siły, a słabi skutecznie osłabią. Dlatego też chwal zawsze sam siebie, bądź dumna ze swoich osiągnięć. Trzeba samemu się doceniać bo nikt inny tego nie zrobi. Za to bardzo szybko wytkną Ci błąd. Ale wiadomo Scheiß drauf!* (*olać to ;))


You Might Also Like

0 komentarze

Popularne Posty

Polub mnie na Facebook

Subscribe